Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Recenzja kosmetyków marki Faberlic - Maseczki do twarzy, krem pod oczy, krem do twarzy

środa, czerwca 17, 2020

Recenzja kosmetyków marki Faberlic - Maseczki do twarzy, krem pod oczy, krem do twarzy

Pielęgnacja twarzy to od dawna jeden z Moich ulubionych rytuałów. Może dlatego, że kiedyś zmagałam się z trądzikiem i nie byłam zadowolona gdy patrzyłam w lustro, jedynie podkład mnie troszkę ratował. Teraz gdy już zażegnałam swój kompleks staram się dobierać odpowiednie dla mnie kosmetyki, aby skóra twarzy wyglądała jak najlepiej. Wiadomo, że przed miesiączką pojawiają się pojedyncze wypryski czy jakieś inne problemy skórne, ale już się tym nie przejmuje jak kiedyś i potrafię wyjść z domu bez makijażu. 

Rano ciężko mi się zebrać do pielęgnacji i często zwyczajnie o niej zapominam, ale wieczór to jest czas dla mnie, gdzie mogę nałożyć maseczkę, zrelaksować się i później użyć ulubionych kosmetyków. Ostatnio miałam okazję zapoznać się z marką Faberlic. Szczerze powiem, że markę kojarzyłam jedynie ze słuchu i nawet nie wiedziałam jakie kosmetyki mają w swojej ofercie. Dla osób nieznających marki Faberlic troszkę Wam przybliżę. Jest to największa rosyjska firma na rynku sprzedaży bezpośredniej. Na stronie znajdziemy kosmetyki zarówno do pielęgnacji, kosmetyki kolorowe, chemia gospodarcza, odzież i dodatki i wiele więcej. Dzisiaj właśnie skupię się na pielęgnacji twarzy, gdyż właśnie takie produkty w ostatnim czasie udało mi się przetestować i mogę nieco więcej o nich powiedzieć. W dzisiejszym poście porozmawiamy sobie o maseczkach do twarzy, kremie do twarzy oraz pod oczy.


Maseczki do twarzy schodzą u mnie bardzo szybko. Uwielbiam po prysznicu nałożyć maseczkę na twarz, usiąść do laptopa i ogarniać swoje sprawy. Nasza skóra wtedy się regeneruje, a my robimy coś pożytecznego. Mam tutaj trzy rodzaje masek. Każda na swój sposób inna, ale ma jeden cel - zadbać o naszą skórę twarzy. Grafika masek bardzo mi się podoba, są one kolorowe i po samym obrazkach możemy się domyślić z czym mamy do czynienia.

Fioletowa - Odmładzająca maseczka do twarzy Antygrawitacyjna z peptydem ma na celu przywrócić młody wygląd skóry, aby wyglądała świeżo i radośnie. Peptydy same w sobie mają na celu pobudzić zasoby skóry do samoodnowy, czyniąc ją gładką i zdrową.

Maseczka aktywizuje syntezę kolagenu w skórze, stymuluję skórę do samoregeneracji, zapewnia efekt liftingujący, walczy z zewnętrznymi oznakami starzenia się.

Niebieska - Wzmacniająca maseczka na noc do twarzy Tonus z kolagenem to zastrzyk energii i nawilżenia dla skóry. Kolagen odpowiada za elastyczność i wytrzymałość skóry. Producent obiecuje nam, że maseczka poprawi tonus skóry, wygładzi zmarszczki i nierówności oraz zapewni jędrność i elastyczność. 

Pomarańczowa - Tonizująca maseczka do twarzy Energia z witaminą C. Witamina C jest niezbędna do syntezy kolagenu. Maseczka na na celu ukrywać ślady zmęczenia, załączać proces odnowy oraz chronić przed działaniem środowiska miejskiego. 

Wszystkie maski oprócz swoich osobnych przeznaczeń świetnie nawilżają skórę pozostawiając ją nawilżoną i promienną. Świetnie przygotowują skórę do nałożenia makijażu. Można je nabyć na stronie producenta w cenie promocyjnej - 12,50zł za jedną maseczkę. Warto spróbować. Tym bardziej jeżeli lubisz maseczki w płachcie. 



Ostatnio polubiłam się z kremami pod oczy. Wcześniej stosowałam sporadycznie, często zapominałam aby położyć w te okolicę jakiś krem. Ten akurat mnie zainteresował i gdy znalazłam go w paczce postanowiłam przetestować. Zacznę może od opakowania. Jest to plastikowy słoiczek w którym znajduje się 15ml produktu. Według mnie to całkiem sporo. Od razu wzięłam się za powąchanie i powiem szczerze, że zapach jest delikatny, lekki ale ja właśnie takie zapachy w produktach do pielęgnacji lubię.



Unikalny kompleks kremu otrzymywany z kory albicji biało różowej oraz składniki aktywne wzmacniają sieć kapilar, zmniejszają intensywność ciemnych kręgów pod oczami, wykazuje działanie detoksykacyjne, aktywują system obrony skóry. Dzięki lekkiej formule produkt szybko się wchłania nie pozostawiając po sobie śladu, jedynie pozostawia nawilżenie skóry. Produkt również super się sprawdzi na górną powiekę, gdyż ma za zadanie ją podnieść, a u mnie jest to bardzo ważne. Ze zmarszczkami nie mam jeszcze do czynienia ale produkt ma zadanie je zredukować. Czy tak jest? To już zależy od stopnia nasilenia problemu. Ja mając 22 lat, nie mam wielkich problemów w tych obszarach. Krem znajdziemy na stronie producenta za promocyjną cenę - 31,50zł. 
Zdecydowanie jeszcze do niego wrócę bo świetnie się sprawdził w pielęgnacji, ale również współgra z makijażem kolorowym. 



I ostatni produkt na dziś to krem na noc. W plastikowej tubce znajdziemy ml produktu. Jego zadaniem jest przywrócić blask naszej skórze. Z tego co widziałam produkt ma kilka innych braci a każdy spełnia swoją odmienną rolę. Krem ma zadanie podczas naszego snu odżywić naszą skórę, nawilżyć, przywrócić jej blask, ujędrnić oraz usunąć znaki stresu jaki czasem nas dopada a skóra na tym cierpi. Kompleks Plantasense Abyssinian Oil sprzyja zmniejszeniu reakcji alergicznych skóry suchej i wrażliwej.


Konsystencja produktu jest bogata i treściwa, ale sam krem jest lekki. Szybko się wchłania zostawiając po sobie aksamitną warstwę. Nie wyczułam w kremie konkretnego zapachu, a jak jest to jakiś delikatny. Skóra po nałożeniu kremu jest nawilżona, a rano miękka w dotyku. Jak na krem 15,99zł to jestem pozytywnie zaskoczona. Na pewno jeszcze nie raz zagości w mojej kosmetyczce. 

Pierwsze starcie z marką Faberlic jak widać jest dla mnie bardzo udane. Kosmetyki nie są bardzo drogie, a jakością przypominają nie jedne droższe odpowiedniki. Wszystkie produkty, które dzisiaj zrecenzowałam kupiłabym ponownie, gdyż fajnie mi się sprawdziły. Mogę Wam obiecać, ze za kilka dni pojawi się kolejna recenzja produktów do pielęgnacji, a już następnym razem recenzja kolorówki. Zobaczymy czy kolorówka jest również fajna co pielęgnacja.

Mam też informacje dla osób, które są zainteresowane zamawianiem ze strony. Wystarczy się zarejestrować pod tym linkiem - klik - aby przeglądać aktualny katalog. Dzięki temu masz dostęp do ciekawych zniżek, promocji czy prezentów. Zapraszam również do nich na Facebooka - klik - zostaw lajka aby nic Cię nie ominęło.

Jestem ciekawa czy znacie te produkty, a jak tak to jakie inne polecacie danej marki?
Krem do twarzy z olejem konopnym - Efektima

czwartek, lutego 28, 2019

Krem do twarzy z olejem konopnym - Efektima

Cześć. Jak mija Wam tłusty czwartek? Pochwalcie się ile pączków zjedliście? Ja słodkiego na co dzień nie jem, ale przed miesiączką to się diametralnie zmienia i najchętniej zjadłabym czekoladę zagryzając chipsami, więc kilka sobie zjadłam.. A co.. Można? Można.

Olej konopny wcześniej znałam tylko z pianki do mycia twarzy od NovaClear+ i powiem szczerze, że działanie mnie zadowalało. Tym bardziej ucieszyłam się kiedy dostałam przesyłkę od Efektima i tam ujrzałam krem do twarzy z olejem konopnym do skóry mieszanej i tłustej. Musiałam najpierw skończyć swój krem aby przejść do testów tego, więc dlatego to tak długo trwało. No wiec nie przedłużam i zaczynamy.


Krem z olejem konopnym zamknięty jest w solidnym, szklanym słoiczku o pojemności 50ml. Grafika jest dosyć prosta - białe tło i zielono pomarańczowe napisy. Nie mogło oczywiście zabraknąć Konopi w kształcie listka. Może więcej nie będę opisywać Wam opakowania bo po pierwsze sami widzicie na zdjęciu wyżej oraz tak na prawdę najważniejsze jest działanie tego produktu.

W składzie znajdziemy oczywiście olej konopny, ale także wyciąg z huby oraz masło Shea. Jak dowiadujemy się z opakowania jest to produkt dla osób z cerą mieszaną i tłustą, czyli taką jak mam ja. Producent obiecał nam, że produkt ma poprawić wygląd i kondycję naszej skóry. Skóra po użyciu ma ma zostać gładka i aksamitna, czyli taki efekt jaki każdy chciały mieć po zastosowaniu kremu.


Skład kosmetyku - "INGREDIENTS: AQUA, CYCLOPENTASILOXANE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, CANNABIS SATIVA SEED OIL, GLYCERIN, CAPRYLYL METHICONE, AMMONIUM ACRYLOYLDIMETHYLTAURATE/VP COPOLYMER, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, BUTYLENE GLYCOL, PEG-12 DIMETHICONE/PPG-20 CROSSPOLYMER, GLYCERYL STEARATE SE, PHENOXYETHANOL, CYCLOHEXASILOXANE, GLYCERYL STEARATE CITRATE, DMDM HYDANTOIN, PARFUM, METHYLPARABEN, FOMES OFFICINALIS EXTRACT, PROPYLPARABEN, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, COUMARIN, LIMONENE, HYDROXYCITRONELLAL, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, TOCOPHEROL"

Krem używałam codziennie po porannej i wieczornej rutynie, wklepując opuszkami palców w skórę. Zapach produktu określiłabym jako lekko-kwiatowy, bardzo subtelny i przyjemny. Konsystencja jest kremowo-żelowa, szybko się wchłania, nie jest ciężka i co najważniejsze nie pozostawia tłustego filmu. Nadaje się na aplikację pod podkład, chociaż szczerze powiem, że używałam tego rzadko bo raczej się nie maluję ostatnimi czasy. 



Krem bardzo pozytywnie u mnie wypadł. Skóra rzeczywiście była przyjemna w dotyku - gładka i aksamitna. Po miesiącu stosowania na pewno zauważyłam, że produkt dobrze działa na skórę, mniej się przetłuszczała i wyglądała na bardziej promienną. Produkt mnie nie uczulił i nie wpłynął w jakikolwiek sposób negatywnie. Zdecydowanie powrócę jeszcze do niego i również poznam inne produkty tej marki, bo są na pewno warte uwagi. Cena za produkt na stronie producenta to 20,99zł także aż żal nie wypróbować. Może Wy macie jakieś produkty tej marki i możecie mi coś polecić? Znacie markę Efektima?

Copyright © Klaudia Anna , Blogger