W trosce o nasze usta - TISANE Balsam do ust 👄

Zima to czas w którym nasze całe ciało potrzebuje odpowiedniej pielęgnacji. Ja zawsze staram się dbać odpowiednio w szczególności jeżeli chodzi o całą twarz, gdyż często skóra zimą potrafi mi się bardzo przesuszyć. Usta to chyba najcięższy dla mnie temat. Często są popękane, a ja z tego wszystkiego zdzieram na siłę skórki i później mam usta całe we krwi. Ostatnio nawyk nawilżania ust na szczęście stał się dla mnie codziennością i moje usta są w na prawdę dobrej kondycji. Pewnie będziecie ciekawi jaki aktualnie używam kosmetyk do ust? Już przychodzę do Was z odpowiedzią.


Ten kosmetyk to balsam do ust marki Tisane. Totalna dla mnie nowość. Jak się sprawdził to napisze za chwilę, ale przejdziemy może do opakowania. Jest to tubka o pojemności 4,7g. Grafika jest zwykła biało-czerwona, a sam produkt wydostajemy poprzez naciśnięcie na tubkę. 


Konsystencja produktu przypomina mi masełko, które łatwo rozsmarowuje się na ustach i pozostawia lepką warstwę, co jakoś szczególnie mi nie przeszkadza. Przynajmniej czuje, że coś na tych ustach mam i że to działa. Zapachu nie wyczuwam, a jak jest to raczej delikatny, niewyczuwalny. 

Produkt ma za zadanie odżywić nasze usta, nawilżyć je, chronić i regenerować naskórek uszkodzony w skutek działania czynników atmosferycznych. Zawiera w sobie ziołowe ekstrakty z melisy, jeżówki i ostropestu, miód, wosk pszczeli, olej z oliwek, olej rycynowy oraz witaminę E. Sama pozytywy jak widać.



Pewnie jesteście ciekawi jak mi się sprawdza. Balsam sprawdza mi się bardzo dobrze w walce o nawilżone i wygładzone usta. Twarda skórka nie pojawia się już tak często. Usta są nawilżona, wygładzone i zadbane. Tubka jest bardzo mała, więc zmieści się nawet w najmniejszej torebce. Na pewno plusem jest cena, bo produkt kosztuje mniej niż 10zł. Możemy go znaleźć w wielu internetowych sklepach, na pewno znajdziemy go w Hebe i podejrzewam, że w wielu aptekach. Jak za taką cenę i działanie to serdecznie polecam.


Mojego bloga często odwiedzają moje koleżanki studentki, lub studentki które całkiem przypadkiem znalazły Mojego bloga. Mam coś dla studentek, które w większej mierze mają Biologię - mikroskop USB. Jest to ciekawa opcja także dla szkół, które takie zaawansowane sprzęty mogą sobie zamówić, dobrej jakości i w dobrej cenie.

Może Ci się spodobać

2 komentarzy

  1. Słyszałam już o nim wiele dobrego, ale nie miałam okazji go jeszcze używać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo osób chwali ich produkty, mi jakoś nigdy nie było po drodze i jak miałam wybór, sięgałam po inne produkty :)

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz na blogu oznacza, że wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych