Jeżeli chodzi o maseczki peel off to bardzo lubię tą formę aplikacji i ściągania maseczki. Zdecydowanie bardziej wolę ją zrywać niżeli zmywać nad umywalką, dlatego najczęściej sięgam po peel off. Ostatnio w paczce od Efektimy znalazłam nowości jeżeli chodzi o takie maseczki. Coś to mnie zdecydowanie zauroczyło kolory tych masek - złoty, srebrny i różowy. No po prostu nie da się przejść koło nich obojętnie.
Maseczki pakowane są po 7ml do saszetki. Myślę, że jakby było troszkę więcej produktu to udało by się idealnie pokryć całą twarz. U mnie były lekkie prześwity, ale tego nie będę się czepiać. Opakowania przyciągają wzrok.
ROSE PEEL-OFF
Różana maska zawiera w sobie ekstrakt róży oraz D - panthenol. Producent obiecuje, że maseczka ma zadanie dać zastrzyk energii naszej skórze. Maseczka pozytywnie wpływa na wygląd i kondycję naskórka. Sprawia, że cera staje się promienna, miękka i wygładzona .
DIAMOND PEEL-OFF
Diamentowa maska do twarzy zawiera drobinki diamentów oraz kwas hialuronowy. Producent informuje, że maska jest dla osób borykających się z szarą i zmęczona skórą. Dzięki użyciu produktu poczujemy na skórze wygładzenie, nawilżenie oraz odświeżenie.
GOLD PEEL-OFF
Złota maska do twarzy zawierająca w sobie złoto oraz kwas hialuronowy podobnie jak wersja poprzednia ma za zadanie przywrócić blask naszej skórze i sprawić, że nie będzie wyglądać na zmęczoną. Efektem jest nawilżona, wygładzona oraz odświeżona skóra twarzy.
Maski nakładałam na umytą i wysuszoną skórę twarzy, zostawiając je na 20-30 minut. Po czasie zaczynając od szyi kierując ku górze zdjęłam delikatnie maskę i zmyłam letnią wodą. Po wszystkich trzech maskach zauważyłam odświeżenie i nawilżenie skóry. Była ona miękka w dotyku oraz miałam wrażenie, że koloryt bardziej się wyrównał. Jedyny mały minus jaki zauważyłam to za mała jak dla mnie ilość produktu. Nie pokryłam całej twarzy tak jak na zdjęciu, a starałam się wydobyć wszystko. Produkty są łatwo dostępne na stronie producenta za 2,99zł. Jest to bardzo dobra cena. Z chęcią będę do nich wracać co jakiś czas.
HYDROŻELOWE PŁATKI POD OCZY
Płatki pod oczy to rodzaj pielęgnacji jaki zaczęłam używać dopiero od niedawna, gdyż nigdy nie miałam problemu z okolicą pod oczami, nie miałam cieni ani podpuchniętych oczu. Gdy dostałam w paczce płatki pod oczy postanowiłam sobie przetestować jak taki produkt się u mnie sprawdzi. Fioletowa wersja to rewitalizacja oraz zapobieganie cieniom pod oczami.
Jak już dowiadujemy się z przodu opakowania w środku produktu znajdziemy wiele cennych składników - Retinol, Witamina C, Kwas hialuronowy, Kolegen, Wyciąg z liści herbaty oraz Camellia Sinensis. Wszystkie te składniki mają na celu zniwelować sińce pod oczami, sprawić że skóra będzie w tych okolicach rozjaśniona i nawilżona. Poleca się ten produkt kiedy mamy ważne wyście. Czy mi się ten produkt spodobał? Chyba tak. A dlatego chyba bo tak jak pisałam nie mam poważniejszych problemów w tamtej okolicy, aczkolwiek rzeczywiście skóra była nawilżona, a korektor na niej wyglądał zdecydowanie ładniej.
Polecam wypróbować osobom, które na prawdę mają z tym problem i jestem ciekawa jak im się sprawdzi. Cena za taki produkt w którym znajdziemy jedną parę płatków to około 2,49zł, więc również bardzo mało i warto przetestować.
PEELING DO CIAŁA CUKIER & OLEJ KOKOSOWY
Jeżeli miałabym wybrać jednego faworyta tej marki to zdecydowanie byłby ten peeling do ciała. Wcześniej miałam jeszcze jedną wersję i pamiętam, że sprawdził mi się cudownie. W paczce znalazłam peeling cukrowy z olejem kokosowym. To połączenie ma sprawić, że nasza skóra zostanie ukojona, pełna blasku oraz gładka. Cóż mogę powiedzieć. To strzał w dziesiątkę. Nie mam do czego się przyczepić. Produkt pięknie pachnie, łatwo się rozprowadza podczas nakładania, dobrze "zdziera" nasz stary i suchy naskórek pozostawiając skórą gładką i nawilżoną. Peeling jest tłusty, więc najlepiej go robić podczas kąpieli czy prysznicu i od razu wszystko wokół dobrze umyć. Po nim używam zawsze jakiegoś tłustego kremu i skóra jest niczym pupcia niemowlaczka. Uwielbiam ten efekt. Polecam każdemu. Cena to 6,99zł. Nie jest najgorzej jak na opakowanie, które starczy nam nam na dwa użycia - 30ml.
Jestem ciekawa co sądzicie o kosmetykach, które dzisiaj dla Was zrecenzowałam. Znaliście je wcześniej czy nie? Podoba Wam się nowa linia peel-off od Efektima?
Czy są tutaj mężczyźni? Bo mam coś dla Was. Jeżeli macie już swoją drugą połówkę, i myślicie nad poważniejszym krokiem, czyli zaręczyny to mam coś dla Was. Najpiękniejsze pierścionki jakie do tej pory widziałam są na tej stronie - https://ekokarat.pl/bizuteria/pierscionki/pierscionki-zareczynowe - wybór jest ogromny. Złote czy srebrne, duże czy małe, jakie tylko sobie wymarzysz lub jaki sobie wymarzyła Twoja kobieta.
Czy są tutaj mężczyźni? Bo mam coś dla Was. Jeżeli macie już swoją drugą połówkę, i myślicie nad poważniejszym krokiem, czyli zaręczyny to mam coś dla Was. Najpiękniejsze pierścionki jakie do tej pory widziałam są na tej stronie - https://ekokarat.pl/bizuteria/pierscionki/pierscionki-zareczynowe - wybór jest ogromny. Złote czy srebrne, duże czy małe, jakie tylko sobie wymarzysz lub jaki sobie wymarzyła Twoja kobieta.






Nie kuszą mnie te maski zupełnie, bo nie przepadam za pel-off :)
OdpowiedzUsuńKto co woli, ja cenie sobie wygodę :)
UsuńBardzo fajny artykuł! Osobiście nie lubię maseczek, ale moja przyjaciółka za to je kocha!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam 😀
Zapraszam do siebie: www.swiatwedlugidoli.blogspot.com
Dziękuję! Może kiedyś się przekonasz! :)
UsuńZawsze mam pod ręką zapas tego typu płatków i maseczek - przydają się zwłaszcza przed imprezą, kiedy chcę ekspresowo nadać skórze blasku.
OdpowiedzUsuńDokładnie! Ja też mam poodkładane dużo dobrych produktów, które tylko używam przed ważnymi wyjściami :)
UsuńMaseczki to muszą u mnie być :D Zapas już mam spory i teraz aby je sukcesywnie używać :)
OdpowiedzUsuńTeż mam zapas, i to nie mały! :D
UsuńLubię takie maski, zawsze dobrze się u mnie sprawdzają :) Co do płatków pod oczy... Też je lubię, ale mam wrażenie, że wszystkie (i te za 15 i za 200 złotych) działają dokładnie tak samo :D
OdpowiedzUsuńTak jak pisałam to są moje pierwsze płatki, a ja nie mam za dużych problemów w tych okolicach,więc droższych i tak bym nie kupiłam :D
UsuńAlkoholu nie piję, ale maseczki peel off bardzo lubię. Nawet dziś sobie taką zafundowałam:)
OdpowiedzUsuńSuper :)
UsuńNo faktycznie fajnie wygladaja, ja tak 50/50 lubie peel off a to dlatego że czasami ciężko mi się to zdejmuje :)
OdpowiedzUsuńTeż czasami mam problem przy mojej wrażliwej skórze, ale jednak jest wygodniejsza od tych co trzeba zmywać :)
UsuńNie używam takich kosmetyków, ale moja córka jak najbardziej tak, chętnie funduje skórze różne maseczki, sprawdzę, czy te również zna. :)
OdpowiedzUsuńSuper, pozdrów córkę! ♥
UsuńNa peeling do ciała bym się zdecydowała bo ma dodatek oleju koksowego jaki uwielbia moja skóra nie tylko w produktach do ciała, ale i twarzy.
OdpowiedzUsuńPolecam z całego serca. Tylko później trzeba uważać żeby dobrze zmyć wszystko z prysznica lub z wanny bo można orła wywinąć, bo pozostaje tłusta warstwa! :D
UsuńCiekawe propozycje. Nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez maseczek i płatków pod oczy, więc również polecam
OdpowiedzUsuńEkstra maseczki, lubię takie. Wolę w saszetkach, niż w dużych opakowaniach.
OdpowiedzUsuńDawno nie używałam masek tego typu, ale chętnie skuszę się na jedną z nich w ramach testu. Zainteresowały mnie też te płatki pod oczy. :)
OdpowiedzUsuńJa coś tak niekoniecznie potrafię dogadać się z maseczkami peel off...;) Za każdym razem mam wrażenie, jakbym miała je ściągać razem ze skórą...:D
OdpowiedzUsuń